The Perfect Game #1 Rozgrywka i #2 Zmiana – J. Sterling

DSC_0948

Witajcie!

Dziś zapraszam na recenzję serii The Perfect Game J. Sterling. Czyli słynnej Rozgrywce i Zmianie. Udało mi się je przeczytać dzięki CzytamPierwszy i Wydawnictwo SQN, za co serdecznie im dziękuje! To ja? Zaczynamy!

 

UWAGA RECENZJA ZAWIERA SPOILERY! SĄ ONE OZNACZONE!

The Perfect Game #1 Rozgrywka

Zaczynamy od poznania Cassie i Jacka. Studiują na jednym uniwersytecie, choć właściwe Cassie robi na nim collage. Ona to przeciętna studentka, niewyróżniająca się z tłumu. On wielka gwiazda drużyny baseballowej, największy kochaś na roku, zabójczo przystojny. Początkowo jedno nie zwraca na drugie żadnej uwagi. Ich życie toczy się niezależnie od siebie. Sytuacja zmienia się pewnego dnia, kiedy Jack zauważa Cassie. Dziewczyna od razu wzbudza jego zainteresowanie. Pytanie tylko, dlaczego? Przecież wcześnie kompletnie ją olewał. Żeby nie było za prosto, Cassie w ogóle nie jest zainteresowana! Ba, robi wszystko, aby Jack wreszcie się od niej oczepił! Jej działania jednak nie przynoszą efektu, Jack fascynuje się nią coraz bardziej. Męczy ją i dręczy prosząc o spotkanie, aż w końcu dziewczyna ulega. Jak się okazuje niepierwszy i nie ostatni raz.

Z opisu brzmi to jak zwykły romans z banalną fabułą… I niestety to prawda. Rozgrywka to nie powieść najwyższych lotów, prezentująca niebywale skomplikowany scenariusz miłosny. To prosta powieść o młodych ludziach, dziejąca się na uniwersytecie. O młodych ludziach, których życie zaskakuje, szkoduje i troszkę przeraża. Ale może od początku.  Mamy bardzo klasyczny scenariusz, z klasycznymi bohaterami. Od samego początku wiemy, że zaiskrzy, mimo, że oni sami tego nie chcą. Dla mnie to z lekka idiotyczne. Wyobraźcie sobie Drogie Panie (Drodzy Panowie proszę o zamienieniu płci w poniższym przykładzie i będzie dobrze), że zaczepia Was facet – największy lowelas, kochaś na całym uniwerku, który w niejednym łóżku spał. Wpadacie mu w oko i usilnie stara się z Wami umówić. Ale Wy jesteście kompletnie niezainteresowane! Tak totalnie i całkowicie. To czy umówcie się z nim na randkę? Albo pójdziecie z nim do łóżka? Czy Wasze podejście zmieni się w ciągu jednego spotkania? No raczej wątpię. Ale spokojnie bohaterce się to uda! 😀

Ale to nie jedyne ,,dziwactwo” w tej książce. Po przeczytaniu mam jednak niejasne wrażenie, że autorka jest lekko niezaspokojona seksualnie. Sceny seksu są, jak dla mnie, mało realistyczne i momentami – szczególnie w 2 części, ale o tym potem – miałam wrażenie, że związek Cassie i Jacka opiera się tylko na nich. Fizyczna strona związku jest ważna, ale para zamiast głębszych rozmów i dzielenia się życiem, ich spotkania skupiają się na seksie…

O decyzjach Jacka i Cassie w dalsze części nie chcę mówić za wiele, żeby zaspoilerować to, co się tam dzieje. Tak, więc UWAGA SPOILER! – zastanawiam się nad tym jak głupi musi być facet, żeby po pijaku przespać się z inną dziewczyną. Dla mnie to ewidentnie oznaka, że nie kocha swojej dziewczyny.  Nie wyobrażam sobie wybaczenia swojemu partnerowi czegoś takiego, zwłaszcza tak szybko jak Cassie. Dla mnie zdrada to rzecz niewybaczalna, jawna oznaka niekochania i braku szacunku do tej drugiej osoby. Cassie całą zdradę, a później ciążę i ślub była w stanie wybaczyć właściwie od ręki.  Nie do końca to rozumiem. Nie rozumiem też zachowania Jacka, którego właściwie poczucie winy dotyczyło tylko jego. Z resztą całe zachowanie i cała książka kreci się wokół Jacka, zostawiają Cassie, jako samotny księżyc orbitujący wokół niego. To ona ma wybaczać i robić wszystko dla niego. Jej życie bez niego nie ma sensu. A jej zadaniem jest zgadzanie się z nim. KONIEC SPOILERU

The Perfect Game #1 Zmiana

Jack pół roku po dramatycznych wydarzeniach z pierwszej części, staje przed drzwiami Cassie. Z prezentami i różami. Każe z nich przeżyło to na swój sposób i starał się to jakoś przepracować. Postanawiają, że spróbują jeszcze raz. Że dadzą miłości drugą szansę. Nie mają jednak pojęcia, że ich miłość zostanie wystawiona na kolejne próby, które wcale nie będą łatwe. Cassie na nowo będzie musiała zdefiniować słowo prywatność i zastanowić się, na jak wiele jest w stanie się zgodzić, aby być z Jackiem. Prywatność to nie jedyny ich problem. Ich życie się zmienia, oni też sie zmieniają. Zmiana to opowieść o tym, że związek to nie tylko kwiaty i czekoladki, ale to ciągła praca nad relacją i łzy. Bo bycie razem jest jak gra drużynowa – jeśli jeden z zawodników nie angażuje się i nie daje z siebie 100% i nie chce pracować, aby osiągnąć cel, to cała drużyna cierpi.

W momencie, kiedy Jack staje w jej drzwiach Cassie zapomina i wybacza wszystko. Sorry, ale ja głupia idiotka wybacza seks z inną kobieta, ciąże i ślub… Nie ma krzyku, tłumaczeń czy pretensji. Ot, tak jakby nic się nie stało. Nie pokazuje tym swojej dojrzałości, ale głupotę i naiwność. Wysłuchuje jego długiej opowieści i z marszu idzie z nim do łóżka. Nie mówi mu o swoich uczuciach, o tym jak się czuła, jak wiele jest spraw, które muszę przedyskutować. Wybacza od razu.

Historia braku prywatności w przypadku gwiazd sportu i ich rodzin jest dla mnie ogromnym plusem tej książki. Bo to prawda. Ciągłe zmagania się z dziennikarzami, paparazi czy fanami, proszącymi o zdjęcia i autografu na każdym kroku. To ważna lekcja dla osób, które gonią za gwiazdami i żyją ich życiem, rozsiewając plotki. To próba spojrzenia z drugiej strony i to rzeczywiście mi się podobało. Natomiast z plusów to tyle.. Niestety. Związek dalej oparty jest ja Jacku, tym, czego on chce i jak życie oraz na seksie. Cassie, gdzieś w tym stara się mieć swoje życie, ale ostatecznie i tak robi artykuły o Jacku i publikuje jego zdjęcia.

Zmiana to, nie tak jak w przypadku Rozgrywki, jeden ,,konflikt” umieszczony gdzieś w okolicach 3/4 książki, ale wiele mniejszych kryzysów. Tu troszkę bark prywatności, tu troszkę facet, który zakochuje się w Cassie, trochę problem, że mają dla siebie mało czasu i ona nie może z nim jeździć. Ale zdecydowanie brakuje tam jednego dużego problemu. Książka nie trzyma w napięci, jest jak takie lelum polelum. Nie wiadomo, po co, dlaczego i jak. Troszkę taki bez sens.

To może podsumujmy obie książki!

Są lekkie, w miarę miłe i średnio przyjemne. Da się to czytać, choć pierwszy tom jest zdecydowanie lepiej napisany. Drugi wygląda jak stworzony na siłę. A to przykre. Powieść generalnie jest płytka, bohaterowie nie reprezentują głębszych emocji, a autorka pokazuje związek, jako coś, co generalnie musi składać sie z seksu. I to chyba najbardziej mnie irytowało. O poziomie tych scen już pisałam i zdania nie zmieniam. Ale chyba w ogóle w literaturze młodzieżowej sceny seksu są pisane raczej.. hm… kiepsko.  Z czego to wynika, nie wiem.

Jednak najgorsze, co wywnioskowałam zwłaszcza po Zmianie to podejścia autorki do facetów. O jej podejściu do seksu już wspomniałam (sztucznie, nie realne i przekłamane). Ale bardzo irytowało mnie to jak opisywała zawodników na meczach wyjazdowych. Imprezy, narkotyki, upijanie się i zdradzanie żon. Pokazywanie sportowców i w ogóle mężczyzn, jako istoty wiecznie napalone, ogarnięte szałem seksu i zaliczania kolejnych kobiet. Irytowało mnie tym bardziej, dlatego, że mam pojecie jak wyglądają takie imprezy. W kilku uczestniczyłam, jako partnerka, może nie gracza, ale osoby, która razem z grupą coś wcześniej inscenizowała. Więc wyglądało to podobnie – bar czy tam jakiś klub, impreza, alkohol itp. 90% to byli faceci, wielu z nich żonatych, albo zaręczonych. I uwierzycie, że żaden nie zachowywał się jak ci opisani w książkach. I niezmiernie mnie to denerwowało, że pokazywani są oni w taki sposób. Tak jakby facet składał się wyłącznie z penisa… I nie miał szacunku dla kobiet.

Książki nie są jakieś dramatycznie złe, ale do najlepszych nie należą.  Po wielu poprawkach dałoby się z tego zrobić naprawdę niezłą historię. Jako autorka zdecydowanie skupiłabym się bardziej na problemie braku prywatności i prywatnego życia gwiazd, szeroko rozumianych.

Recenzja długa, także dziękuje za uwagę i życzę miłego dnia 😀

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s