Czerwona Jaskółka – Jason Matthews

Cześć!DSC_0253

Jak tam Wasz weekend? Czy u Was też jest taka piękna pogoda? Ja cały wczorajszy dzień skręcałam z partnerem i tatą regał. Na szczęście nam się udało, mimo, że nie było tak łatwo jak się spodziewaliśmy. Jednak udało się i to się liczy. A dziś chciałabym Wam opowiedzieć, o książce, która niedawno doczekała się swojej ekranizacji. A mianowicie o Czerwonej Jaskółce!

Współczesna, skorumpowana Rosja, pełna intryg i spisków. Dominika Jegorowa młoda baletnica, zostaje tajną agentką rosyjskiego wywiadu, a jej zadaniem jest bycie Jaskółką – uwodzicielką, której zadaniem jest wyciąganie wiadomości od szpiegów i dyplomatów. Przechodzi trudne i upokarzające szkolenie w ściśle tajnej szkole, oddalonej setki kilometrów od Moskwy. Jej zadanie jest proste – być piękną, tajemniczą, pociągającą, gotową oddać się każdemu mężczyźnie, aby wyciągnąć z niego każdą informację. Wkrótce dostaje swoje pierwsze zdanie – ma zostać kochanką Nathaniela Nasha, agenta CIA. Jest to niezwykle ważne dla rosyjskiego wywiadu, gdyż Nash to oficer, który współpracuje z amerykańskim ,,kretem” w rosyjskim rządzie. Z tajemniczym mężczyzną, który od lat udaje rosyjskiego agenta, a tak naprawdę współpracuje z Amerykanami. Jednak sprawy komplikują się w momencie, gdy pomiędzy Natem a Dominiką pojawia sie uczucie.

Jak wiecie najpierw widziałam film, który bardzo mi się spodobał, i pełna podekscytowania sięgnęłam po książkę. I tu moje podekscytowanie troszkę opadło. Bo o ile początek był naprawdę wciągający, opis szkolenia i pierwszej akcji też, o tyle opisy pracy Nasha i tych wszystkich powiązań z amerykańskimi agentami były już dla mnie lekko nudnawe… Mimo, że książka mnie wciągnęła, a raczej wciągała, kiedy Dominika brała w niej udział. Rozdziały, w których nie występowała nie były aż tak porywające. Być może wynikało to z tego, że tematyka amerykańskiego CIA aż tak mnie nie interesuje, a może z tego, że łatwiej jest mi się „utożsamić” z damską postacią. Nie zmienia to jednak faktu, że powieść czyta się bardzo dobrze, a autor nie szczędzi nam szczegółów i wyjaśnień. Każda z postaci jest wyjątkowa i ma swoją historię, żadne jej działanie nie jest pozbawione sensu. Wszystko jest ze sobą powiązane i logiczne.

Warto też powiedzieć słowo o książce i jej ekranizacji. Film jest świetny, ale wiele z pokazanych w nich wydarzeń, nie istnieje w książce lub też są całkiem inaczej przedstawione. W filmie Dominika też mniej podróżuje – akcja dzieje się jedynie w Rosji i Austrii. Z kolei w książce podróżujemy do Helsinek, a potem Austrii, Włoch i Grecji. Podobnie sprawa wygląda z szkoleniem w Szkole Państwowej IV, które w książce wygląda kompletnie inaczej. Próba gwałtu i „zemsta” Dominiki również. Podobnie jak wszelkie tortury. O różnicach w zakończeniu może nie wspomnę, bo to filmowe jest znacznie lepsze. Nie zmienia to jednak faktu, że ów inne opisy np szkolenia, w książce są o wiele lepsze i cały początek książki jest lepszy niż w filmie. Jest bardziej realny i mniej dramatyczny.

Czerwona Jaskółka to dowód na to, że „zimna wojna” nie skończyła się. Trwa dalej, ale obecnie jest bardziej ukryta i zakamuflowana. Jednak dalej jeden pilnuje i szpieguje drugiego, wiedząc, że sam jest pilnowany i szpiegowany. To niesamowita sensacyjna powieść, dla fanów współczesnej Rosji i tajnych agentów!

:*

PS. Po angielsku tytuł to Red Sparrow… Czerwony Wróble, więc nie wiem, skąd wzieła się Czerwona Jaskółka, ale tej terminologii się trzymałam, ze względu na jego popularność w Polsce.

Reklamy

4 myśli na temat “Czerwona Jaskółka – Jason Matthews

  1. O, nie wiedziałam, że jest zarówno książka jak i film 🙂 Ja jestem tą książkową dziewczyną, więc pewnie przeczytam książkę. Zachęca mnie fabuła, baletnica i skorumpowana Rosja, to tematy całkiem na czasie, myślę, że się nie zawiodę 🙂

    Polubienie

  2. Jakiś czas temu byłam w kinie na ,,Red Sparrow” i bawiłam się naprawdę dobrze. Dopóki nie weszłam do empiku nie miałam pojęcia o istnieniu książki. Wydaje mi się, że nie była szczególnie promowana. Gdy zauważyłam twoją recenzję postanowiłam sprawdzić, czy warto zainwestować pieniądze w tę powieść. Doszłam do wniosku, że muszę się o tym przekonać na własnej skórze, ponieważ każdy ma inny gust. Jednak twoja opinia zachęciła mnie do zrobienia kroku w stronę zakupu. Bardzo przyjemny post!
    Pozdrawiam cieplutko,
    Julia z pyra-w-ksiazkach.blogspot.com

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s