Szeptucha – Katarzyna Berenika Miszczuk

DSC_0400.JPGCo by było gdyby Mieszko nie przyjął chrztu? Czy dalej wierzylibyśmy w słowiańskich bogów i boginie? Czy nadal chodzilibyśmy do szeptuch i żerców? Czy dalej bylibyśmy ostatnim i jedynym księstwem w Europie? Czy dawne słowiańskie legendy żyłby wśród nas? O tym miała okazję przekonać się Gosia, a właściwie Gosława!

Gosława Brzózka marzy o byciu lekarzem. Właśnie skończyła studia medyczne i zaczyna planować swoją dalszą karierę. Ma jednak na swojej drodze małą przeszkodę. Z racji, że Mieszko nie przyjął chrztu, a kraj Polan dalej wyznaje dawnych słowiańskich bogów, to Gosia musi przeżyć roczny staż u szeptuchy. Z polecenia mamy i przyjaciółki Sławy wyjeżdża do Bielin, rodzinnej miejscowości swojej rodzicielki. Nie podejrzewa, że jej wiara, a właściwie nie wiara, w bogów zostanie wystawiona na próbę. Trafia, więc w niewygodnych butach do Jarogniewy – miejscowej szeptuchy – i Mszczuja – kapłana. Jak na złość uczeń kapłana jest całkiem przystojny, chata szeptuchy całkiem okazała, a kleszcze nie gryzą aż tak bardzo. Jednak jak się okazuje, Gosia ma całkiem niezłe predyspozycje do bycia szeptuchą. A bogowie postanowią jej w tym pomóc!

Powiem Wam szczerze, że Szeptucha wzbudziła u mnie wielką miłość do słowiańszczyzny. Dzięki niej przeczytałam Bestiariusz słowiański i zaczęłam interesować się dawnymi zwyczajami i tradycjami. Żartuję, że w Noc Kupały pójdę puszczać wianki. I liczę na to, że mój ukochany go skądś wyłowi. Zastanawiam się nawet nad wpleceniem motywu słowiańszczyzny w naszą wizję wesela. Zwłaszcza, że delikatnie pokrywają się z elementami świata wiedźmińskiego. Ale to nie ten blog i nie ten temat.

Plusów ta książka, a co za tym idzie cały cykl, jest wiele. Pierwszy raz spotkałam się z tak wykreowanym światem i takim pomysłem. Jest oryginalny, bazujący na czymś, co znamy, a jednocześnie nowy. Dodatkowo doceniam jego dopracowanie i logicznie poprowadzenie fabuły. Wszystkie wątki są odpowiednio ze sobą splecione, a jednocześnie nie są tworzone na siłę. Jedno wydarzenie jest powiązane z drugim. Konkretne zachowanie bohatera wynika, a jakieś konkretnej sytuacji z przeszłości. Nic nie jest przypadkowe! Dodatkowo zauroczyły mnie tak dobrze napisane sceny seksu. Jestem na tym punkcie jakaś spaczona, ale bardzo mnie denerwuje, gdy w powieściach sceny miłosne są mdłe, źle napisane, sztuczne i nierealne. W Szeptusze tego nie ma. Te sceny są tam po prostu na miejscu, ale nie są też przerysowane. Za to duży plus!

Aby być szczerą i obiektywną warto wspomnień o jej wadach. Książka nie ma ich wiele, ale da się je zauważyć. Właściwie powinnam tu powiedzieć o całym cyklu, bo do tego właściwie się odnoszę. Czasem czytając mam wrażenie, że co złego to Mieszko, a co niefortunnego do Gosia. Każda niefortunna sytuacja musi przydarzyć się Gosi – upadek, wpadanie w malwy, ataki czy problemy. Wszystko na raz i momentami było to dla mnie sztuczne, choć bez tego ta powieść nie miałaby swojego ,,uroku”. Z drugiej strony opisanie związku Gosi i Mieszka jest dla mnie czymś nie do końca właściwym. Momentami mam wrażenie, że Mieszko jest za bardzo – za bardzo męski, za bardzo tajemniczy, za bardzo inny. Z kolei Gosia też czasem jest za bardzo – za bardzo zakochana, za fajtłapowata, za bardzo romantyczna. Jednak nie jest to coś, co bardzo rzuca się w oczy i takich scen, do których bym się ,,doczepiła” jest zaledwie kilka.

Podsumowując, Szeptucha, a właściwie cały cykl Kwiatu Paproci, jest niezwykły. To cudowna powieść – jej bohaterowi są niepowtarzalni i niebanalni. Gosia jest przesłodką, zwyczajną dziewczyną, która, jak pewnie wiele młodych kobiet, boi się robactwa i marzy o wielkiej miłości. Jest normalna, jej sposób myślenia jest zwyczajny, a jej reakcje ludzkie. Nie jest przerysowana. Jest jedną z nas – jest wyjątkowa.

W ramach cyklu Kwiatu Paproci wydano:

  1. Szeptucha
  2. Noc Kupały
  3. Żerca
  4. Przesilenie – premiera 9 maja

 

Tytuł: Szeptucha

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Kategoria: Fantastyka obyczajowa

Wydawnictwo: Wydawnictwo WAB

Liczba stron: 412

Data wydania: 2016

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s