Skrzywdzona – Natasha Preston

DSC_0208.JPGNie pamiętam nic sprzed 4 urodzin.

Sprzed pożaru, w którym ocalałam.

Historie, jakie znam opowiedzieli mi rodzice.

Chcę poznać prawdę.

Ale czy jestem wystarczająco odważna?

Skrzywdzona to porywająca historia. Naprawdę. Choć historia o zmieniających się do niej moich odczuciach jest zabawna. Początkowo, gdy przeczytałam jej opis bardzo mnie zaintrygowała. Gdy zaczęłam czytać – poczułam zawód. Gdy doszłam do połowy – zakochałam się!

Scarlett z pozoru prowadzi normalne życie. Chodzi do liceum, ma przyjaciółkę, brata, rodzinę. Jest szczęśliwa, a co Wielkanoc szuka czekoladowych jajek w ogrodzie dziadków. Jednak jest w niej coś innego – nie pamięta nic sprzed swoich 4 urodzin. Jeśli tylko o tym myśli ma ogromny ból głowy. Nie potrafi przypomnieć sobie absolutnie niczego. Pewnego dnia na jej drodze staje Noah. Nowy uczeń w jej klasie, który może być kluczem do rozwiązania zagadek z jej pamięcią. A on wydaje się być w to bardzo zaangażowany. Aż za bardzo. Jaki sekret skrywa rodzina Scarlett? Co z tym wspólnego ma Noah? I dlaczego to wszystko z minuty na minutę jest coraz bardziej tajemnicze?

Zanim zacznę swoje wywody może słowo o sprawach technicznych – książka ma dobrze dobraną czcionkę, przez co czyta się szybko i sprawnie. Nie doszukałam się też literówek i błędów w edycji. Duży plus dla wydawnictwa, że dostałam wersję finalną, a nie przed ostateczną edycją. To się docenia. Fajnym zabiegiem jest przed podzielenie książki na krótkie rozdziały, które mają innych narratorów. Raz widzimy wydarzenia z perspektywy Noah, a raz Scarlett. Jedynie do czego mogę się technicznie przyczepić to brak ,,skrzydełek”. Niestety mam książkę zaledwie kilka dni, a już brzegi są lekko zniszczone, od noszenia w torebce jak mniemam.

A teraz czas na moje spostrzeżenia, uwagi i zachwyty. Od czego by tu zacząć? Tym razem zacznijmy od negatywnych aspektów i skończmy pozytywnie. Pierwszą i największą wadą jest wiek, do którego bohaterka nic nie pamięta. Prawda jest taka, że większość normalnych ludzi nie pamięta wczesnego dzieciństwa. Nie ma, więc nic dziwnego w tym, że jakaś nastolatka nie pamięta kilku pierwszych lat życia. Wydaje mi się, więc, że żeby ten zabieg miał dobry efekt to powinna nie pamiętać np. 8 lat życia. Wtedy rzeczywiście byłoby to zaskakujące.

Co do kreacji samych bohaterów – są lekko płytcy, mało wymiarowi. Noah często mówi zdania, których facet by nie powiedział albo powiedziałby je inaczej. Podobnie jak Scarlett, która ma taką obsesję na punkcie tych 4 lat, jakby reszta Wszechświata pamiętała każdy dzień od poczęcia.

A teraz już same pozytywy. Wprowadzenie wątku sekty, dopracowanie jej reguł i zasad jest naprawdę super pomysłem. Gdyby Scarlett nie pamiętała tylko z powodu pożaru, byłoby to zwyczajnie nudne. Sama fabuła i sposób poprowadzenia akcji też jest świetny. Mimo, że początkowo jest lekko nudnawo i zapowiada się kolejna banalna młodzieżówka. Jednak tak jak pisałam – każdy kolejny rozdział, który wprowadzał coraz więcej niepewności i tajemniczości, sprawiał, że książka robiła się coraz bardziej fascynująca. Bohaterowie też nie mają łatwo – moment kulminacyjny naprawdę potrafi zaprzeć dech w piersiach. I jednocześnie zaskakuje, bo nie jest banalny i łatwy. Słowem Scarlett i Noah mają całkiem pod górkę. Do tego zakończenie niesamowicie zachęca do sięgnięcia po kolejny tom. I mam nadzieję, że coś się pojawi, bo ten niedokończony wątek może być dobrym wstępem do następnej części.

Sama kreacja sekty zasługuje też na brawa. Jej członkowie są w nią ślepi zapatrzeni, a jednocześnie jej zasady wydają się takie logiczne. Przerażająco logiczne. No może poza jednym kluczowym aspektem. Ale cała jej reszta, jej nauka są i wydają się naturalne. Matka Ziemia daje nam wiele, ale my, jako ludzie nie możemy tylko z niej czerpać; tylko ją wykorzystywać i powoli zabijać. Musimy też coś jej dać od siebie. Tylko czy musimy dawać aż tyle?

Podsumowując – Skrzywdzona to kawał dobrej młodzieżówki. Z fajnym wątkiem głównym i pobocznym. Czyta się ją jak szybko i przyjemnie. Może nie jest to najłatwiejszy temat, ale książka zdecydowanie jest warta przeczytania.

 

Tytuł: Skrzywdzona

Autor: Natasha Preston

Kategoria: Powieść młodzieżowa

Wydawnictwo: Feeria Young

Liczba stron: 348

Data wydania: 18 lipca 2018

Za możliwość przeczytania egzemplarza recenzenskiego dziękuję wydwanictwu Feeria Young!

Reklamy

10 myśli na temat “Skrzywdzona – Natasha Preston

  1. Pierwsze, co sprawdziłam, to właśnie do którego roku życia nic nie pamiętamy i zgadzam się z tobą, że ta część jest mocno naciągana.
    Gdybym była ciut młodsza, chętnie sięgnęłabym po tę książkę, bo jako nastolatka lubiłam takie wątki, ale obecnie chyba nie za bardzo mnie interesuje

    Polubienie

  2. Hmm…Widziałam, ze ta książka pojawiła się na rynku, ale jakoś się nią nie zainteresowałam. Z pewnością po nią sięgnę, podoba mi się motyw z tym brakiem wspomnień. Podobny motyw jest „Zapomnianych”, dlatego mam sentyment 😉 Świetna recenzja, zachęciłaś mnie 🙂 Pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s