Wampir z KC – Andrzej Pilipiuk

DSC_0060a.png

 

Wiecie, co to kompromis po polsku?
I wilki głodny i owca rozszarpana!

Seria o Wampirach Andrzeja Pilipiuka jest jedną z moich ulubionych tego autora. Przezabawna, pełna ciętych ripost i zwrotów akcji. Osadzona w realiach PRLu, z wszystkimi jego zaletami i wadami, jest dalej przyjemna w odbiorze. Jednak prawda jest taka, że cała ta seria nie jest dla wszystkich i dla wielu będzie niezrozumiała. Wynika to, bowiem z faktu, że realia PRLu, szczególnie dla młodych ludzi, są dawno zapomnianą historią, w którą się nie wierzy, bo przecież mięso nie mogło być na kartki, a w sklepach musiało być coś więcej niż ocet.

Ale teraz o Wampirze z KC – trzecim tomie o przygodach Marka, Igora i Gosi.

W Polsce tuż przed 1989 rokiem, gdy PRL odszedł w niepamięć, zaczęły się burzliwe zmiany. W końcu nadszedł wielki kapitalizm! Od teraz w sklepach będzie wszystko, od mydła po powidło, znikną kolejki, a pralka czy lodówka przestanie być dobrem luksusowym! Zaczniemy żyć jak na wielkich zachodzie, a każdy będzie mógł być prezesem. Wszystko pięknie, idealnie, będziemy żyć jak pączki w maśle. Wszystko miało się zmienić, ale jak zwykle – zmieniło się tylko myślenie, a nie rzeczywistość. Miało być pięknie, a wyszło jak zwykle. No i kapitalistów zapomnieli dowieść!

A jak tam nasze kochane wampiry? No cóż najpierw wysłano je na przymusowe wczasy, potem na grzybobranie w styczniu, aż w końcu zamknięto im fabrykę! Marek, Igor i Gosia po raz kolejny muszą przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości, w jakie przyszło im żyć. W końcu wampir też człowiek, tylko nieco bardziej martwy.

Książka, jak zwykle, rozbawiła mnie do łez. I mimo, że jest to pierwsza cześć, jaką przeczytałam w wydaniu papierowym, dwie wcześniejsze słuchałam, jako audiobook, i mimo, że troszkę brakowało mi głosu lektora, to jednak od razu wciągnęłam się w fabułę. Tych bohaterów po prostu nie da się nie lubić! Wiecznie pakują się w przygody, są nieśmiertelni i na dodatek radzą sobie w każdej sytuacji.

Jedyne, czego brakowało mi w tej książce, to większy udział Gosi w wszelkich przygodach wampirów. Tak jak w pierwszym tomie akcja skupia się głównie na niej, to jednak w trzecim tomie, jako postać została niemal zupełnie pominięta. Nie piszę tego w złym słowie, losy Marka i Igora są również porywają, jednak przywiązałam się do Gosi i chciałabym mieć jej więcej. Niestety tym razem została przedstawiona, jako wiecznie szydełkująca dziewczyneczka, lekko infantylna i głupiutka.

Czy mogę ją Wam polecić? Jasne! Ale warto przeczytać dwa poprzednie tomy. Ze zwykłej chęci rozumienia fabuły. Warto też zaznajomić się z innymi dziełami Pilipiuka, bo do nich są tam odniesienia. Jednak i bez tego książkę można czytać, dla przyjemności i bawić się przy niej doskonale!

I pamiętajcie – Jakub Wędrowczy powróci!

 

Tytuł: Wampir z KC

Autor: Andrzej Pilipiuk

Kategoria: Fantastyka

Wydawnictwo: Farbyka Słów

Liczba stron: +400

 

Reklamy

8 myśli na temat “Wampir z KC – Andrzej Pilipiuk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s