Banda niematerialnych szaleńców – Maria Krasowska

DSC_0368.JPGCzy zastanawialiście się kiedyś nad życiem po śmierci? Czy jest tam coś jeszcze? A może nie ma nic? Chyba niemal każdy chciałby zapytać o to kogoś kto zna odpowiedź. A jakby tak zapytać ducha? Ale przecież duchów nie ma, powiedziecie. A co jeśli są, a my po prostu ich nie widzimy?

Danny Moon ma wyjątkowe życie – podróżuje z rodzicami, którzy są paleontologami. Nigdy nie chodził do szkoły, a najbardziej na świcie uwielbia grę Monopol i gorzką czekoladę! Ma jednak jeden probem – guwernantki. Gdy pozbywa się kolejnej rodzice decydują na wysłanie do do wujostawa do Polski. Ma tam chodzić do szkoły i wieść życie normalnego 14latka. Nie spodziewa się jednak, że w swoim nowym domu spotka go dużo więcej, niż tylko szkolne i rodzinne rozterki. Bowiem na strychu domu spotyka ducha Kapitana Czacha! A to dopiero początek!

,,Uświadomiłem sobie, że od rana nie jadłem nic ciepłego, ale nie byłem szczególnie głodny. Do przeżycia w stanie zadowalającym wystarczy mi gorzka czekolada.” 

Pomimo tego, że nie jestem targetem tej książki to bawiłam się przy niej całkiem nieźle. Powieść nie jest nudna, a wprost przeciwnie jest przerażająco dynamiczna, a pomysły na jakie wpadają dzieciaki nie jednego dorosłego przyprawiłby o siwiznę na głowie. Przygody Danny’ego i Anety są zabawne i totalnie fikcyjne. Jednak jest w tym wszystkim coś uroczego, co sprawiało, że miałam ochotę czytać dalej. Natomiast przez cały czas miałam wrażenie, że jestem na tą książkę za stara.

Mówiąc krótko, jest to powieść zdecydowanie skierowywana do młodszych czytelników. Fabuła jak i język dostosowany jest do tej grupy. Ja niestety jestem starsza i kilkukrotnie uśmiechnęłam się z zażenowaniem, lub też bawiły mnie infantylne zachowania bohaterów. Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest bardzo lekka, opowiedziana historia całkiem przyjemna. Gdybym miała 12 lat to byłabym oczarowana!

Jednak bardzo przeszkadzało mi wykreowanie głównego bohatera – super życie, bogaty, przystojny jak tylko 14 latek może być, niesamowicie sprytny i mądry. Niestety widać tu, że autorka, z całym szacunkiem, albo robiła to świadomie jako powieść dla dzieci, albo ma duże problemy z kreowaniem historii i postaci. Bo tworzenie bohaterów na zasadzie naj, naj, naj jest raczej popularne wśród piszących 14 latków, które myślą, że są wielkimi pisarkami i mają wielki talent. Gdy spojrzymy na bohaterów dorosłych pisarzy, to wyraźnie widzimy nie tylko ich zalety, ale i wady. Dzięki temu są bardzo ludzcy i bliscy nam, czytelniom. Niestety Danny jest totalnie nierealistyczny, a szkoda. Podejrzewam, że gdyby odjęto mu coś z tego naj, to patrzyłabym na niego przychylniejszym okiem. Gdyby był wykreowany tak jak Aneta, byłby zdecydowanie lepszy. Aneta bowiem, jest normalną dziewczyną, która nie jest przedstawiona jako najlepsza, najzdolniejsza i najmądrzejsza. Jest zwykła i od razu ją polubiłam. Tak więc wykreowanie Danny’ego to, coś co rzeczywiście mi przeszkadzało i pokazywało, jak młoda jest autorka. Być może wynika to z książek jakie czytam (nie jestem wielką fanką młodzieżówek), albo po prostu z mojego wieku.

Jeśli macie dzieciaki w tym wieku, albo młodsze rodzeństwo, czy kuzynostwo, to z pewnością spodoba mi się historia Danny’ego. Starszym czytelnikom nie polecam. Chyba, że maci ochotę na coś dziecięcego i niesamowicie lekkiego, niezobowiązującego.

,,Wyobraziłem sobie życie bez czekolady. A raczej życie pełne czekolady dla wszystkich oprócz mnie. Ciarki mnie przeszły.” 

 

Tytuł: Banda niematerialnych szaleńców

Autor: Maria Krasowska

Kategoria: Dla dzieci/Dla młodzieży

Wydawnictwo: SQN

Liczba stron: 384

Data wydania: 2018

Reklamy

14 myśli na temat “Banda niematerialnych szaleńców – Maria Krasowska

  1. Chciałabym przeczytać tę książkę ze względu, że jest ona napisana przez booktuberkę i muszę sprawdzić,jak dziewczyna poradziła sobie z napisaniem książki. Odrzuca mnie właśnie fakt, że historia skierowana jest do młodszych czytelników. Może jeszcze kiedyś uda mi się za nią zabrać :D.
    Pozdrawiam, Girl in books

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s