Okrutna pieśń – Victoria Schwab

DSC_0469.JPG

Czy przestępstwa, ludzka brutalność i przemoc mogą być źródłem narodzin potworów? Czy są one konsekwencją naszych działań? Jak więc z nimi walczyć? Czy może nie lepiej jest walczyć z ludzką brutalnością?

Świat, w którym z ludzkiej przemocy powstały potwory, to świat niezwykle brutalny, surowy i nieprzyjazny. Malchajowie, Corsaje i Sunaje. Trzy rodzaje potworów, każdy powstaje z innego grzechu, z innego rodzaju przemocy. Malchajowie i Corsaje są powszechni i równie niebezpieczni. Jednak Sunaje to potwory wyjątkowe – powstają, bowiem w momencie, gdy wiele osób odchodzi gwałtowną śmiercią. Ich broń też jest wyjątkowa – zabijają, bowiem muzyką. Miasto, w którym grasują potwory podzieliło się na pół. W jednej części za ochronę trzeba płacić, w drugiej istnieje specjalna grupa zajmująca się zabijaniem potworów. Wszyscy mają ten sam cel – przeżyć.

W tym świecie żyją Kate i August. Ona jest córką przywódcy części miasta, która po stracie matki, zmienia szkoły z internatem jak rękawiczki. On należy do ów specjalnej grupy, która ma radzić sobie z potworami. Ona chce być chłodna i bezwzględna jak ojciec. On chce być jak najbardziej ludzki. Ich losy splatają się nagle i gwałtownie, a wynika z tego coś, co wstrząśnie całym znanym im światem. A Kate z czasem zauważa, że z Augustem jest coś nie tak.

Długo zbierałam się do przeczytania tej książki. Gdy po raz pierwszy usłyszałam o niej, nie byłam przekonana. Tyle jej widziałam na Instagramie, tyle cudownych i wychwalających ją recenzji, że byłam troszkę sceptycznie nastawiona do niej. Jednak teraz, po lekturze, z chęcią sięgnę po drugi tom! Dobrze, więc, że już jest wydany!

Książka wciąga już od pierwszych stron. Nie zauważyłam też luk w fabule, a wykreowany świat jest wyjątkowo spójny i logiczny. Dowiadujemy się skąd biorą się potwory i jakie są ich metody zabijania; dlaczego miasto jest podzielone na dwie części i czemu Prawdziwość jest zamknięta. Czytało się ją naprawdę fajnie! Język jest prosty i nie mam się większego problemy ze zrozumieniem tego, o czym mówią bohaterowie. Książka została też podzielona na kilka części, inspirowanymi koncertami muzycznymi. Jest chociażby preludium. Każda z części podzielona jest też na rozdziały, w którym narratorami są na zmianę Kate i August.

Jedynie, co średnio mi pasowało to numeracja. W preludium mamy numerację cyframi rzymskimi. Później zaczyna się arabskimi, zaczynając znowu od 1… Także, gdy na ostatniej stronie mamy jakieś 480- stron, to trzeba do nich dodać jeszcze około 120 stron zapisanych cyframi rzymskimi. Nie wyglądało to dobrze i też ciężko było mi stwierdzić ile stron przeczytałam, a nie chciało mi się za każdym razem liczyć.

Jednak zdecydowanie mogę polecić Wam tę książkę na wakacje! Nie pożałujecie! Z kolei ja żałuję tylko, że nie było opisu nagrania, które oglądała Kate. Chodzi mi konkretnie o opis tego jak Sunaj torturuje człowieka. Byłam tego niesamowicie ciekawa! Tak samo jak tego, w jaki sposób pojawiają się kreski na ciele Augusta!

Reklamy

14 myśli na temat “Okrutna pieśń – Victoria Schwab

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s