Ginekolodzy. Tajemnice gabinetów – Iza Komendołowicz

DSC_0666.JPGGinekologia i położnictwo w Polsce to chyba jedyna dziedzina medycyny, w której poglądy polityczne, wiara i sumienie mają tak duży wpływ na lekarzy. To też chyba jedyna dziedzina, wokół której narosło tyle kontrowersji. Można by powiedzieć, że ostatnimi czasy Polska podzieliła się na dwa duże obozy. Zwolenników ginekologii z wiarą i tych, którzy zdecydowanie wybierają naukę. Ja należę do tych drugich. A ty? Nie wiem. Ale pamiętaj – nie oceniaj, to może sie przydarzyć i Tobie.

Czytając początkowe anegdoty zaśmiałam się nie raz, czy dwa. Gdy nagle ze zgrozą uświadomiłam sobie, że śmieję się z przerażającej niewiedzy tych kobiet… W momencie przestałam się śmiać. Byłam przerażona. Przerażona, że w XXI wieku, w dobie technologii i nauki, dalej są kobiety, które nie wiedzą jak funkcjonuje układ rozrodczy, czym właściwie jest miesiączka, i że ciężkie wady płodu stwierdzone na USG same się nie naprawią. Że pomimo szerokiego dostępu do przychodzi i szpitali wciąż są ciąże niemonitorowane, a kobiety podczas porodu dowiadują się, że były w ciąży. Że dostęp do legalnych terminacji ciąży w niektórych rejonach Polski (głównie ściana wschodnia) jest niesamowicie utrudniony i kobiety zmuszane są do rodzenia uszkodzonych płodów, wbrew własnej woli. I to wszystko w XXI wieku… W wieku, gdzie jednocześnie możemy wyleczyć i utrzymać przy życiu płód urodzony w 24 tygodniu ciąży, a jednocześnie kobiety dalej myślą, że po pigułkach antykoncepcyjnych rodzą się chore dzieci, a zespół Downa jest zaraźliwy…

Te przerażenie nie opuszczało mnie przez resztę ksiażki. Jest ona wstrząsająca, pouczająca i dająca do myślenia. Pozwala zastanowić się nad możliwościami dzisiejszej nauki, a jednocześnie nad tym, co powinno być zmienione, naprawione. Dla mnie konkluzja tej książki jest jedna – edukacja seksualna młodzieży i młodych ludzi jest obowiązkowa i musi zostać wprowadzona. Zajęcia, na których młodzi ludzie dowiedzą się o przebiegu ciąży, metodach antykoncepcji, chorobach wenerycznych, o tym jak ważne w ciąży są regularne badania. To wszystko powinno być wiedzą powszechną i nauczaną w szkołach. Dlaczego? Bo edukując młodych sprawiamy, że będą oni odpowiedzialniejszymi dorosłymi świadomymi tego, co ważne i istotne. Nie będą wierzyć w babcine przesądy i rady. I choć niektóre są mądre i naprawdę skuteczne (np. syrop z cebuli na odporność czy melisa w czasie ciąży), to jednak zdecydowana większość to bezsensowne zabobony, które nic nie wnoszą, a jedynie wprawiają kobiety w zakłopotanie i zasiewają w ich głowie ziarno wątpliwości, że robią coś szkodliwego dla własnego dziecka. Kampanie społeczne puszczane w telewizjach też pewnie wiele by dały. I choć ostatnie kilka lat pokazało, że edukując możemy wiele, to jednak powinno być to bardziej. Bardziej rozbudowane, popularne i szerzej zakrojone. Możecie oczywiście uważać inaczej, ale sądzę, że nadmiar wiedzy jeszcze nikomu nie zaszkodził, zwłaszcza w momencie, gdy ta wiedza dotyczy funkcjonowania własnego organizmu.

Książka jest podzielona na kilkanaście rozdziałów, z których każdy dotyczy innego zagadnienia. Jest mowa np. o chorobach, aborcji, in vitro, antykoncepcji, czy ,,ciekawych” przypadkach medycznych. W każdym z tych rozdziałów mamy krótsze, lub ciut dłuższe, wypowiedzi ginekologów. Tych znanych i mniej znanych, młodych i doświadczonych, kobiet i mężczyzn. Jedne są zabawne, inne wzruszające, a jeszcze inne sprawiają, że łzy stają w oczach. Wszystkie łączy jedno. Są szczere, prawdziwe i wydarzyło się naprawdę. Wszystkie skłaniają do myślenia.

Jednak te historie to nie tylko historie. To masa wiedzy o tym jak ginekologia i położnictwo wyglądały jeszcze 20-30 lat temu. Jakich metod się używało i jak bardzo wszystko się zmieniło. Jak kiedyś kobiety rodziły same, przypięte do łóżek i były ,,krojone” niemal na żywca. A teraz? Na szczęście wiele się zmieniło i obecnie poród w niektórych szpitalach wygląda jak poród w luksusowym hotelu. Jak teraz mamy wybór czy chcemy korzystać ze znieczulenia, piłek czy basenu. Mam nadzieję, że doczekam czasów, gdy te standardy będą realnie obowiązywały w całej Polsce. Historie zawarte w książce są dla mnie utożsamieniem ciemnogrodu, który niestety dalej panuje w Polsce. Gdzie kobieta, która idzie do ginekologa to musi być w ciąży; gdzie kobiety nie chcą się badać, bo boją się, że coś ów badanie wykryje. Nie mają świadomości własnego ciała i zmian w nim zachodzących. Wierzą w ,,telewizyjne mąrdości” i nie raz myślą, że ,,samo się naprawi”.

A jednocześnie te historie to ukazanie wielkości i poświęcenia lekarzy ginekologów, którzy zrobią wszystko, aby uratować pacjętkę i dziecko. Którzy gotowi są na pracę po godzinach, pracę w trudnych warunkach; którzy nie raz przeżywają ich choroby jak własne i śledzą dalsze losy wyleczonych pacjentek. To ludzie, którzy zasługują na ukłon i docenienie. Co ciekawe w historiach jakie opowiadają, lekarze nigdy nie wypowiadają się o pacjentkach z pogardą i złośliwością. Szanują je, akceptują ich decyzje, nawet jeśli same wpędzają się tym go grobu. Interesujacy jest też sam dobór lekarzy, przez dziennikarkę. Wybrała ona zarówno takich, którzy podpisali ,,klauzurę sumienia”, jak i tych, którzy wykonują wszystkie zabiegi. Dla mnie było to niesamowite podkreślenie profesjonalizmu autorki. Szanuje ona zarówno wypowiedź profesora Chazana, jak i profesora Dębskiego. Wypowiedzi obu tych panów zostały przytoczone w całości – z ich poglądami i przekonaniami. Autorka zadając im pytania, też nie ujawnia swoich poglądów. A w książce możemy znaleźć plusy zarówno np. tabletek antykoncepcyjnych, czy naturalnego planowania rodziny.

Bez wątpienia ,,Ginekolodzy. Tajemnice gabinetów” Izy Komendołowicz to najbardziej pouczająca i wstrząsająca książka, jaką przeczytałam w tym roku. Żadna wcześniej nie wywołała u mnie takich emocji, płaczu i chęci zmiany rzeczywistości za wszelką cenę. Ale i strachu. Strachu przed tym, że kiedyś, gdy będę w ciąży, też trafię na szpital, w którym nie będą chcieli mi pomóc. Nie będą chcieli mi podać znieczulenia, ale nie dla tego, że jest już za późno na nie, ale przez własne widz mi się, albo przez braki kadrowe. Że nie pozwolą mi wstać, korzystać z piłki, czy nie uszanują moich decyzji. Że zostanę potraktowana jak masa, a nie jak człowiek. A przecież każdy z nas jest człowiekiem i na ludzkie traktowanie zasługuje.

A to chyba najdłuższa recenzja, jaką napisałam na bloga. Najdłuższa i chyba najważniejsza. Nie musicie się ze mną zgadzać światopoglądowo, ale musicie przyznać rację, że każdy z nas powinien być traktowany jak człowiek, a każda kobieta powinna rodzić tak ja uważa za słuszne. Jeśli chce rodzić naturalnie niech ma do tego prawo, jeśli chce cesarkę – niech i tak będzie. Jeśli chce karmić piersią, albo nie karmić pozostawmy jej wybór. Bo czy właśnie nie o wolny wybór tu chodzi?

 

 

 

Wszystkie informacje dotyczące dostępu do ginekologów, szpitali i przychodni pochodzą z książki ,,Ginekolodzy. Tajemnice gabinetów”. Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu WAB!

 

Tytuł: Ginekolodzy. Tajemnice gabienbtów

Autor: Iza Komendołowicz

Kategoria: Reportaż

Wydawnictwo: WAB

Liczba stron: 316

Data wydania: 2018

Reklamy

10 myśli na temat “Ginekolodzy. Tajemnice gabinetów – Iza Komendołowicz

  1. Miałam ogromną ochotę przeczytać tę książkę gdy tylko WAB zaprezentowało ją w swoich zapowiedziach i z pewnością sięgnę po nią zaraz po premierze. Cieszę się, że książka nie jest stronnicza i pozostawia szansę wypowiedzi niezależnie od tego czy jesteś za czy przeciw aborcji i in vitro. Bardzo dobra i zachęcająca recenzja. 😊

    Polubienie

    1. Troszke się zgodzę 🙂 z tym, że ona nie opisuje, a jedynie przytacza wypowiedzi ginekologów i oni raczej na siebie nagadywać nie będą 😛 ale może nie wstawiła wypowiedzi pacjętek bo 1. ciezko znalezc tyle kobiet, które zgodzą się podac imie i nazwisko i historie. 2. moze to plan na następną książkę? 😀

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s