Zamiana – Rebecca Fleet

DSC_0143.JPGOdważylibyście się na zamianę domami? Pozwolilibyście komuś mieszkać u siebie przez tydzień bez waszej kontroli? A może już kiedyś to praktykowaliście? Ja szczerze mówiąc bałabym się. Bałabym się odkrytych sekretów i dramatyzcnej prawdy jaka na nich ciąży. A Ty? Bałbyś się?

Caroline i Francis postanawiają zamienić się mieszkaniem na dokładnie tydzień! Najbardziej ekscytujący tydzień ich życia. Wprowadzają się do drogiego domu na przedmieściach Londynu.  Jednak to byłoby zbyt piękne. Caroline szybko zaczyna czuć się niekomfortowo. Na łóżku leży liścik, w łazience pojawiają się kwiaty, a w salonie gra muzyka. Wszystko wygląda tak jakby osoba, o której Caroline próbowała zapomnieć przez ostatnie kilka lat, usilnie wraca do życia! Wszystko zaczyna się komplikować, a Caroline za wszelką cenę stara się dowiedzieć, kto na nią poluje! Okazuje się, że zwykła zamiana domami, może doprowadzić do katastrofy, a wydarzenia z przeszłości mogą rzucić światło na całe przyszłe życie.

„Trzeba było się trochę bardziej wysilić, spróbować myśleć jak ona, ale to nie jest dla mnie zbyt łatwe”

Będę szczera, a raczej super szczera! Spodziewałam się wiele, a dostałam poprawnie napisaną książkę z wątkiem, który miał podpadać pod thriller. No może pod lekki kryminał, ale na pewno nie jest to, to czego się spodziewałam. Spodziewałam się fantastycznego thrilleru o pełnego napięcia i zwrotów akcji. Tak z resztą zapowiadał opis! W ogóle bardzo cieszyłam się na tą książkę i liczyłam na super historię…

Dużym nieporozumieniem jest dla mnie to jak zachowuje się Caroline. Coś zdarzyło się w przeszłości, co ona właściwie kompletnie ignoruje i myśli jedynie o dawnym kochanku, a jednocześnie nie odczuwa żadnego poczucia winy w stosunku do tego, co się stało. Zachowuje się troszkę jak głupiutka idiotka. Jej postępowanie jest dla mnie niezrozumiałe. Po tym co się stało, wydaje mi się, że powinna zachowywać się inaczej.

Do tego rozdziały, które przeplatają przeszłość i teraźniejszość. Sam pomysł jest fajny, o ile rozdziały dotyczące przeszłości wnoszą coś do rozdziałów o teraźniejszości. Pomysł z opisywaniem przeszłości Francisa byłby fajny, gdyby był potrzebny. Wystarczyłaby jedynie jedna relacja pod koniec, no ewentualnie dwie, żeby wprowadzić, że jest psychologiem. Większość z nich była kompletnie zbędna. W ogóle powroty do przeszłości, opisy romansu, przez znaczną część historii jedynie irytują, bo nic nie wnoszą!

I jest jeszcze jedno. Coś, czego nie rozumiem i nie jestem w stanie wybaczyć. To właściwie, brak rozwiązania akcji. A raczej rozwiązanie tak miałkie, bezsensowne i nudne, że myślałam, że padnę. Po tych wszystkich liścikach, smsach, wspomnieniach człowiek spodziewa się czegoś WOW, jakiegoś przemieszania z błotem i rzucenia na kolana, a dostaje coś, co ledwie nas smyra po kostkach… Tu zawiodłam się bardzo. Liczyłam, na o wiele więcej,

Sam styl autorki nie jest tragiczny, nie jest zły, są poprawnie napisane zdania, są poprawnie konstruowane. OD tej strony wszystko jest dosyć logiczna, pod kątem redakcji nie ma błędów, przecinki są w odpowiednich miejscach, rozdziały są wyraźnie zaznaczone. Więc od tej strony jak najbardziej ne ma nic do zarzucenia. Natomiast od strony fabuły, historii… No tutaj już wydaje mi się, że coś powinno zostać zmienione. A raczej zwyczajnie dopracowane. Jest też duży plus – okładka! Jest super! Bardzo mi się podoba ten motyw drzwi, które są obok siebie.

Podsumowując, książka nie jest zła, ale na pewno nie jest to thriller. Raczej obyczajówka z wątkiem thrilleru. Czytając miałam wrażenie, że jest to coś, co miało być drugą Lokatorką. Wątek tajemniczego domu, kogoś z przeszłości, tajemnicy, to wszystko strasznie mi ją przypominało, jednak wykonanie leżało… Niemniej polecam tę książkę każdemu, kto zaczyna przygodę z thrillerami, bo raczej się nie zawiedzie. Doświadczonym fanom tego gatunku, jednak odradzam. A szkoda, bo zapowiadało się bardzo dobrze!

„Nagle wszystko staje się tak okrutnie oczywiste, że aż sprawia mi fizyczny ból. Już rozumiem, co tu robię i dlaczego ich zaprosiłam.”

 

 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Marginesy!

Książkę możecie też dostać na portalu http://www.czytampierwszy.pl

Reklamy

4 myśli na temat “Zamiana – Rebecca Fleet

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s