Speak – Laurie Halse Anderson

dsc_0222.jpg

Lepiej się nie odzywać. Zamknąć buzię, stulić pysk, ani mru-mru. Całe to gadanie w telewizji o sztuce porozumiewania się i wyrażaniu uczuć to bujda. Nikogo tak naprawdę nie obchodzi, co masz do powiedzenia.

To przepis na przetrwanie w liceum. Ale czy z tego przepisu nie wyjdzie nam czasem zakalec?

Czy myślałeś kiedyś, aby milczeć? Co musiałoby się stać, jak bardzo musiałbyś zostać skrzywdzony, aby zamilknąć? Jak wielkie cierpienie musiałoby skrywać się w Twoim wnętrzu? Melinda wie i, w pewien sposób, nauczyła się z tym żyć. Żyć z nieustannym cierpieniem i bólem, z odrzuceniem i brakiem pomocy. Tyle razy prosiła o pomoc, wyciągała po nią rękę, że nie ma już siły robić tego po raz kolejny. Zwłaszcza, że za każdym razem jej prośby, jej ręce były ignorowane i odrzucane. Melinda nie miała już siły – zamknęła się w sobie i zamilkła. Wyśmiewana, ignorowana, skreślona odsunęła się od rodziny i przyjaciół. Wszystko po to, aby nikt nie poznał prawdy. Prawdy, o której i tak nikt nie chciał słuchać. Gdy trafia do nowego liceum ma szansę na nowe życie, nowy rozdział. Nie spodziewa się jednak, że będzie musiała stanąć oko w oko ze swoimi demonami. A liceum to wszystko zweryfikuje.

Speak podzielona jest na 4 okresy, tak jak rok szkolny w amerykańskim liceum. Razem z Melindą chodzimy na zajęcia i poznajemy szkolną sytuację. Początkowo intryguje nas TO i nie wiemy, czym ono jest, ale z biegiem kartek możemy się, a raczej powoli domyślamy się, o co chodzi. I to jak powoli odkrywamy sekrety Melindy, jak siedzimy z nią w jej problemach i towarzyszymy jej podczas lunchu, to wciąga. Poznajemy ją tak jak poznajemy nową osobę – powoli. Ale dzięki temu ta relacja z bohaterką jest dla mnie bardziej realna.

Z jednej strony to poruszająca książka o braku akceptacji społecznej, braku akceptacji rówieśników, o problemie nie rozumienia NIE, o problemach szalejących nastolatków, ale z drugiej czytając nie mogłabym pozbyć się wrażenia, że wszystko to pokazywane jest dosyć płytko, bezrefleksyjnie. Jednak zastanawiając się nad tym bardziej, stwierdzam, że zostało to przedstawione właśnie tak jak widzą to nastolatkowie. Bez dorabiania ideologii, bez zbędnych oh ahów. Młodzi ludzie często postrzegają otaczającą ich rzeczywistość bardzo płytko, prosto, widzą dokładnie to, co chcą widzieć. Nie zastanawiają się, czy zachowanie kogoś może mieć drugie dno. Nie. Przyjmują, że ten dziwny dzieciak jest po prostu dziwny i nienormalny, nie zastanawiając się, czy może jego zachowanie wynika z trudnej sytuacji rodzinnej, czy problemów w szkole. I dokładnie taka jest ta książka. Pokazuje świat nastolatków widziany ich oczami. I to duży plus!

Jedyne, co odrobinę mnie irytowało, to brak momentu kulminacyjnego. Można powiedzieć, ze jest nim konfrontacja z demonami przeszłości. Ale dla mnie nie do końca tak było. To wydarzenie tak naprawdę kończyło książkę, a po nim już niewiele było. Brakowało mi czegoś wcześniej. Jakiegoś przełomu. Czegoś, co wstrząsnęłoby, czy samą bohaterką, czy całym liceum. Ale było coś, co w tej mnie rozbawiło do łez – to ciągłe zmienianie nazwy szkolnej drużyny! Jak wiecie w USA każda szkoła ma nazwę drużyny nawiązującą często do historii lub zwierząt. I tak w szkole Melindy były już Trojany, diabły, wombaty i pszczoły! Osobiście najbardziej podobały mi się wombaty!

Speak to książka, o której nie umiem powiedzieć źle. Nie mniej książkę czyta się bardzo przyjemnie. Styl autorki jest świetny i choć sama treść mogłaby być ciut bardziej dopracowana (np. Melinda nie do końca tak totalnie milczy…), to jednak nie uważam jej za złą książkę. Czas przy niej na pewno nie był zmarnowany. To dobry początek na rozmowę o problemie akceptacji przez rówieśników, odrzucenia i molestowaniu. Ale też o problemie ukrywania emocji, robienia dobrej miny do złej gry, niezważaniu tragedii drugiego człowieka. Bo w dzisiejszym świecie, to właśnie milczenie może być najgłośniejszym krzykiem rozpaczy!

 

 

Za możliwość wcześniejszego przeczytania dziękuję wydawnictwu Feeria Young!

Reklamy

16 myśli na temat “Speak – Laurie Halse Anderson

  1. Książka wydaje się być interesująca, jednak nie wiem tak do końca dla mnie. Czasem sięgam po młodzieżówki, ale aż tak często jak bym tego chciała

    Polubienie

  2. Będę musiała przeczytać tę książkę ze względu na mnóstwo informacji na temat systemu edukacji w USA. No i problematyka – również intrygująca.

    Muszę wpadać do ciebie częściej.

    Polubienie

  3. Lubię książki młodzieżowe. Ja akurat miałam to szczęście, że trafiałam na dobre tytuły, których lektura była satysfakcjonująca. Zapisuję sobie ten tytuł, ponieważ bohaterka zaintrygowała mnie od początku.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s